Nauka w naszym domu

Żeby dziecko dobrze się uczyło, trzeba zadbać o wiele różnych rzeczy. Jedną z nich, podstawową jest miejsce, w którym ma się uczyć. Dalej »

 

Nie ma już takich cechów jak kiedyś

Kiedyś bycie rzemieślnikiem nie oznaczało nic wielkiego, ale na pewno bycie mistrzem krawiectwa robiło wrażenie. Wejście do cechu wiązało się z latami ciężkiej pracy i odpowiednimi koneksjami. Przypomina to nieco dzisiejsza palestrę prawniczą. Możliwość robienia aplikacji sędziowskich, prokuratorskich, notarialnych, czy radcowskich i adwokackich wiąże się ściśle z tak zwanymi „plecami”, czyli dobrze postawiona rodziną (najczęściej także prawniczą). Ludzi z zewnątrz do palestry się nie przyjmuje. To taki wyjątek. Reszta zawodów rzemieślniczych nie wymaga żadnej weryfikacji i bawienie się w jakikolwiek zawód wiąże się tylko i wyłącznie z pieniędzmi. Jeśli chcemy zostać mechanikami samochodowymi, to nie musimy posiadać błogosławieństwa cechu mistrzowskiego. Wystarczy wynająć stosowne pomieszczenia, zainwestować w odpowiednie narzędzia i już możemy naprawiać innym za pieniądze samochody. Podobnie jest z fryzjerstwem, fotografią, kowalstwem, wikliniarstwem. Każdy może robić to co chce, a nie to co potrafi – nie ma już takiej weryfikacji, jakiej kiedyś poddawały nas rzemieślnicze cechy.